Gdzie sztuka łączy się z hipsterstwem, czyli słów kilka o MOCAKU

Odkąd wróciłam ze Stanów postawiłam sobie za punkt honoru, że odwiedzę wszystkie krakowskie muzea. Pobyt w Kalifornii i coweekendowe wypady po okolicy uświadomiły mi, jak mało miejsc zeksplorowałam na swoim rodzinnym podwórku i jak wiele jest jeszcze do zobaczenia. Swoją przygodę z muzeami zaczynam łagodnie, bo od sztuki współczesnej. W …

Off Camera w Krakowie – filmy, które polecam

26 kwietnia wystartowała dwunasta już edycja festiwalu off camera. Kino niezależne ogarnie Kraków aż do 5 maja, więc jeśli nie macie planów na majówkę to doskonały pomysł na spędzenie czasu wolnego. Seanse odbywają się nie tylko w kinach, ale także na wiślanej barce oraz na dachach: w Zielonych Tarasach w …

Warsztaty kulinarne w Krakowie

Do mistrzów kuchni nie należę, natomiast samo gotowanie sprawia mi wiele radości. Nie trwa ona długo, bo wystarczy, że skosztuję tego, co przygotowałam i już żałuję, że zaczynałam. Mam jednak to szczęście, że otaczam się taktownymi biesiadnikami, którzy jak dotychczas nie zdali się na tę szczerość, aby powiedzieć mi – “dobre, …

Zamek w Przegorzałach, czyli ostatni pomnik architektury III Rzeszy w Krakowie

Zaskakujące, prawda? Na zamku bywałam kilka razy, a o jego niechlubnej historii dowiedziałam się stosunkowo niedawno. Został wybudowany w okresie II Wojny Światowej jako rezydencja starosty dystryktu krakowskiego – Otto von Wächtera. Po jego wyjeździe do Lwowa – utworzono tutaj sanatorium dla esesmanów, a po wojnie – szpital. Obecnie znajduje …

Weekend nad Jeziorem Rożnowskim i recenzja Hotelu Heron

Przecież nie samym Krakowem człowiek żyje! Czasem trzeba wyjechać i odetchnąć. Szczególnie wtedy, gdy miasto budzi się ze snu zimowego, a na ulicach widać tłumy spragnionych słońca mieszkańców. Jeśli zatem tak jak ja kochasz Kraków, ale czasem potrzebujesz wytchnienia – ta kategoria artykułów pn.: “Kawałek od Krakowa” z pewnością przypadnie …

Pierwsze koty za płoty

Pamiętacie cudowną Szymborską, która odbierając nagrodę Nobla powiedziała: “Podobno w przemówieniu pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już poza sobą (…)”. Podobnie jest z pisaniem – najwięcej trudności przysparza początek, a potem już się płynie. Na szczęście pierwsze zdanie jest już za mną. O Wielkiej Szymborskiej wspomniałam nie bez …